Najgroźniejsze witryny świata
By P.Szambowska • Jul 22nd, 2009 • Category: NewsletterFirma McAffee w 2008 przedstawiła raport dotyczący zagrożenia, jakie powodują serwisy podpięte pod domeny internetowe.
Pod uwagę wzięto 9,9 miliona serwisów WWW z różnymi rozszerzeniami (narodowymi i globalnymi). Strony przeanalizowano pod kątem ich zawartości – poszukiwano niebezpiecznych elementów np. adware (oprogramowanie reklamowe), spyware (oprogramowanie szpiegujące), pop – ups (wyskakujące okienka), linki do niebezpiecznych witryn (wcześniej określonych jako niebezpieczne), exploit (wykorzystywanie luk w przeglądarkach), popularnego SPAMu, czy wirusów. Na tej podstawie McAfee stworzył raport traktujący o tym, które strony z danymi rozszerzeniami są niebezpieczne, czyli zawierają szkodliwe elementy, a które należą do bezpiecznych. Dzięki temu określono także, które rozszerzenie szczególnie upodobali sobie twórcy szkodliwych serwisów.
Najwięcej witryn, które zawierały niebezpieczne elementy utrzymywanych było w domenie .HK – narodowej domenie Hong Kongu. Badanie pokazało, że 19,2% witryn z rozszerzeniem .HK stwarza niebezpieczeństwo dla odwiedzających. Hong Kong zastąpił na tym niechlubnym miejscu Tokelau, które zadbało o bezpieczeństwo i zmniejszyło znacznie ryzyko korzystania z serwisów podpiętych pod domenę narodową (spadło na 28 pozycję pod względem stwarzania potencjalnego zagrożenia dla użytkowników).
Drugie miejsce wśród najniebezpieczniejszych domen przypadło Chinom – 11,8% witryn z rozszerzeniem .CN zawierało szkodliwe elementy.
Trzecie miejsce w tym rankingu należy do domeny globalnej .INFO – analiza wykazała, że 11,7% serwisów w tej domenie jest groźnych dla Internautów.
Za niebezpieczne uznano także domeny Rumunii .RO (6.75% witryn zawierało szkodliwe elementy) i Rosji .RU (6% serwisów stwarzało zagrożenie).
Za najbezpieczniejszą domenę uznano domenę narodową Finlandii .FI – tylko 0,05% witryn w tej domenie uznano za niebezpieczne.
Bezpieczna jest także japońska domena .JP, australijska .AU oraz globalna domena .GOV (strony rządowe).
Polską domenę .PL uznano za umiarkowanie niebezpieczną – 1,18% stron WWW z tym rozszerzeniem zawierało niebezpieczne treści.
Warto także zapoznać się z wnioskami wynikającymi z raportu, a dotyczącymi np. zmian na liście niebezpiecznych domen w stosunku do poprzedniego raportu, czy wahań ryzyka korzystania z serwisów w różnych domenach narodowych i globalnych.
I tak nad zabezpieczeniami i polityką powinna popracować Hiszpania – ryzyko korzystania z serwisów hiszpańskich wzrosło aż o 91%. Także Filipiny powinny rozważyć nową drogę działania – ilość niebezpiecznych stron w domenie .PH wzrosła o 270%.
Na przestrzeni roku liczba stron, z których można pobrać np. dzwonki, a zawierające dodatkowo wirusy, czy spyware wzrosło do poziomu 4,7%.
Możliwość tego, że podczas przeglądania Internetu pobierzemy wirusa wzrosło o 41,5% w stosunku do roku 2007.
Wyniki badania należy jednak odpowiednio interpretować – to, że serwisy posiadające w adresie rozszerzenie .HK często stanowią zagrożenie dla użytkowników nie znaczy, że mieszkańcy Hong Kongu za swój cel obrali zawirusowanie Internetu. Istotne są tu także dwie kwestie – po pierwsze wiele domen narodowych rejestrowanych jest przez mieszkańców innych państw, po drugie domena .HK stanowi przedmiot zainteresowania hakerów, przez specyficzny skrót („.HK dla HaKerów”). Poza tym nie sama domena jest niebezpieczna, lecz podpięte pod nią witryny – wiele zależy tu od polityki bezpieczeństwa danego państwa, cen domen i możliwości ich wykorzystania.
Dane pochodzą z raportu McAfee za rok 2008
P.Szambowska is
Napisz maila do autora | Wszystkie wpisy P.Szambowska