Kenia. Chyba odwołana

By • Jan 22nd, 2010 • Category: HotNews

W marcu 2008 roku gospodarzem spotkania ICANN miała być Kenia, jednak z powodu niestabilnej sytuacji politycznej zrezygnowano z tego planu. W tym roku historia zdaje się powtarzać.

Wydarzenia z 2007 roku przesądziły o tym, że w 2008 konferencja ICANN nie odbędzie się w Kenii. Kenijczycy rozumieli, że rywalizujące ze sobą lokalne gangi są faktycznie niebezpieczne a w atmosferze zagrożenia trudno prowadzić rozmowy.

Mimo pierwszego niepowodzenia Kenia nie zrezygnowała z planów organizacji konferencji ICANN i dopięła swego – miała zostać jej gospodarzem w 2010 roku. Wykazano, że sytuacja jest już opanowana i nic nie zagraża bezpieczeństwu gości. Kenia rozpoczęła prace nad przygotowaniem np. zaplecza hotelowego dla gości, jednak konferencja stanęła pod wielkim znakiem zapytania z powodu niedawnych konfliktów z muzułmanami na terenie tego kraju. Zdaje się, że ICANN szuka nowego miejsca na spotkanie.

Jeśli konferencja zostanie przeniesiona oznacza to straty dla Kenii – nie tylko finansowe (ICANN na spotkanie wydaje około 2 milionów dolarów) ale i prestiżu na arenie międzynarodowej.

W tym drażliwym momencie pojawiły się pytania o to, czy obawy ICANN są faktycznie zasadne. Czy Kenia jest bardziej niebezpieczna od innych krajów świata? To dyskusyjne zagadnienie, które zapewne jeszcze nieraz powróci.

Poczucie zagrożenia jest niekomfortowe – można więc zrozumieć obawy ICANN. Zrozumienia wymaga także rozgoryczenie Kenijczyków. Czy istnieje dobre rozwiązanie dla tej złożonej sytuacji?


Źródło: ComputerWorld.co.ke

Tagi: