Aleja wirusów 2008 cz.1

By • Jan 13th, 2009 • Category: Ciekawostki

Laboratorium PandaLabs opracowało listę szczególnie interesujących złośliwych programów, które pojawiły się w drugiej połowie 2008 roku. Od McDonald’s, przez policję, po cukiernictwo… pomysłowość cyberprzestępców nie zna granic. Chwytają się każdego sposobu, by uśpić czujność internautów i uzyskać dostęp do ich komputerów.

P2PShared.U – robak w hamburgerze

Ten złośliwy kod rozpowszechniany był w wiadomościach email o temacie „McDonalds wishes you Merry Christmas!/McDonalds życzy Wesołych Świąt”. W treści listu zawarto obietnicę otrzymania kuponu umożliwiającego uzyskanie bezpłatnego posiłku w restauracjach sieci. W rzeczywistości kupon zawierał robaka. Bez dobrego systemu zabezpieczającego jedyną rzeczą, jaką użytkownicy otrzymywali gratis, była… niestrawność.

Agent.JEN – fałszywy posłaniec

Wyobraźmy sobie posłańca dzwoniącego do drzwi z informacją o paczce dla nas. Tymczasem po ich otwarciu do domu wdziera się banda przestępców! W podobny sposób Agent.JEN traktował nasz komputer. Otrzymywaliśmy wiadomość email, z pozoru pochodzącą od firmy UPS, jednakże po otwarciu załącznika, uruchamiany trojan natychmiast rozpoczynał kopiowanie na nasz komputer innego złośliwego oprogramowania.

Banbra.FXT – nakaz sądowy

Robak ten informował odbiorców – za pomocą wiadomości pochodzącej rzekomo od brazylijskiego sądu – że prowadzone jest w ich sprawie dochodzenie. Nadawca oferował raport zawierający szczegółowe informacje na temat zarzutów, jakie zostały postawione zainteresowanym. Raport był jednak tylko kopią trojana. Po zainstalowaniu na komputerze wykradał hasła bankowe, dane kont itp.

Banker.LGC – nie wierz we wszystko, co przeczytasz

Czy kierowca Formuły 1 Fernando Alonso rzeczywiście miał wypadek? Nie. To jedynie historia zmyślona przez twórcę trojana, mająca zachęcić użytkowników do obejrzenia załączonego materiału wideo. Po pobraniu i otwarciu pliku, system był infekowany innym trojanem stworzonym w celu kradzieży danych bankowych.

Sinowal.VTJ – wirus, który skarży się na… wirusy

To zapewne jeden z dziwniejszych złośliwych kodów, jakie pojawiły się w drugiej połowie 2008 roku. Jego rozpowszechnianie odbywało się za pośrednictwem wiadomości email pochodzącej od anonimowej osoby, utrzymującej, że odbiorca przesłał jej wirusy. Wiadomość zawierała także groźbę doniesienia o całej sprawie policji. W treści listu znajdowała się zachęta do otwarcia i wydrukowania załącznika, który miał zawierać dowód przesłania zainfekowanych wiadomości. W rzeczywistości załącznik zawierał kopię trojana Sinowal VTJ.

Oficjalna strona polskiego oddziału Panda Security Polska: www.pspolska.pl

Tagi: , , ,