Cyberkonflikt – zaczynamy?

By • Nov 19th, 2010 • Category: Polecamy

W kwietniu 2010 roku 15% światowego ruchu internetowego przeszło przez Chiny. Co to znaczy? Chińskie serwery przez kilkanaście minut obsługiwały olbrzymią część transferu danych, w tym transfery poufne. Czy grozi nam cyberkonflikt?

Wiadomo, że komunikując się z Internetem korzystamy z serwerów, które leżą najbliżej lub zapewniają najszybsze łącze. W kwietniu to chińskie serwery zgłosiły, że stanowią najlepszą drogę transferu danych – aż 15% światowych zasobów przeszło przez ten kraj. Przeciętni użytkownicy nie odczuli różnicy – wszak Internet działał, nie nastąpiła żadna awaria. Jednak takie zdarzenie przynosi groźne konsekwencje dla całego świata – możliwe, że Chiny przechwyciły olbrzymie ilości poufnych i tajnych danych! Ruch sieciowy puszczony przez Chiny nie był kontrolowany – nie wiadomo więc, jak przebiegał proces ani co stanie się z danymi.

Czy czekają nas kolejne ataki na sieciową wolność? Możliwe. Czas Internetu jako wolnego medium minął bezpowrotnie – od teraz to także narzędzie kontroli i podstawa do konfliktów.

Źródło: NationalDefenseMagazine.org

Tagi: , ,